swojanka

zasłona na osły


Link 17.04.2015 :: 09:00 Komentuj (2)


Osłabienie ma w sobie dużo z osła więc nie pisałam nowych notek.

Znalazłam na szczęście sposób na moje osłabienie i wszelkie osły, które każdemu towarzyszą w drodze, oraz na liczne polityczne osławione Polaków dyskusje: obejrzałam serial "Ranczo" od pierwszego odcinka. Pomogło.

Teraz więc już tylko zostało czekanie na prawdziwą wiosnę :)

swojanka




vice versa


Link 05.04.2015 :: 00:15 Komentuj (4)


z przyjemnością wysłuchałam profesora Jana Miodka
a natknęłam się na ten link poszukując w necie potwierdzenia, że vice versa bynajmniej nie oznacza "nawzajem"!

to tak z okazji składania życzeń, których nie składam nikomu, bo nadal mam zapalenie oskrzeli i nie chcę nikogo zapalić... zarazić znaczy

"i vice versa!" - przynajmniej powinnam na to nieskładanie usłyszeć ;)

swojanka

są słówka, których w ogóle nie warto używać w mowie używanej na codzień





tekst fantastyczny


Link 31.03.2015 :: 23:04 Komentuj (6)


Dziś wklejam tu tekst napisany przed Darka.
Niczego nie zmieniłam, nie dopisałam, nie poprawiłam.

"Literatura fantastyczna w dzisiejszych czasach cieszy się dużym uznaniem. Wiele ludzi sięga po utwory z tego gatunku, gdyż potrzebuje na chwilę się oderwać od nudnej szarej rzeczywistości. Rzeczywistości, w której nie ma prawdziwej magii i mistycznych stworów. Rzeczywistości, którą rządzi pieniądz, a problemy i zmartwienia krążą wokół przyziemnych spraw. Elementy fantastyczne pozwalają na chwilę o tym wszystkim zapomnieć, pozwalają nam zanurzyć się w świecie, w którym wszystko co fantastyczne przybiera formę zależną od tego jak sobie ją wyobrazimy. To tam konie maja skrzydła, psy trzy głowy, a wioski pali smoczy ogień wydobywający się z jego gardzieli. Uważam, że właśnie dlatego elementy fantastyczne cieszą się tak dużym uznaniem, bo przenoszą nas w inny świat, w którym wszystko jest możliwe, a szczęście i problemy przybierają najróżniejsze formy."

Teraz już wiem, dlaczego lubię Harry Pottera, Piratów z Karaibów, Gwiezdne wojny, Władcę pierścieni, Madagaskary, Shreki i Epoki lodowcowe.


swojanka w gorączce


pieprz odchudza więc pieprzmy


Link 29.03.2015 :: 09:59 Komentuj (4)


Grypa jest i pewnie będzie zawsze, ale dlaczego ja zawsze zapadam w jej trakcie na zapalenie oskrzeli? Inni poleżą, pocierpią, pojęczą, pogorączkują i po tygodniu czują się lepiej, niekoniecznie dobrze, ale lepiej, a ja regularnie po tygodniu leżenia, cierpienia, jęczenia i gorączkowania czuję się gorzej i jestem mater-jałem, który trzeba nasączyć antybiotykiem, żeby kaszel nie rozerwał mi płuc.

1. pieprzona grypa
2. pieprzony kaszel
3. pieprzone zapalenie oskrzeli
4. pieprzona astma
5. pieprzone życie

niech się wreszcie skończy (jeden lub najlepiej kilka z ww punktów - gdyby tak można było wybrać)

a póki się nie skończy, trzeba iść znów do lekarza (mam blisko), potem do apteki (mam blisko), następnie do łóżka (mam blisko) i do nieba (z mojego poddasza blisko)

swojanka bliskołezna

P.S. z tym pieprzem to jakiś pieprzony przekręt, bo każdy w domu może sobie jedzenie popieprzyć i chudnąć od tego jeśli ma ochotę, a producenci pastylek z pieprzem chcą od odchudzających się ludzi wycisnąć masę kasy - pieprzeni cwaniacy


Teraz koncert dla relaksu na poprawę humoru
A tu cytat z koncertu: "Trzy lata temu miałem 70 urodziny i jeszcze nie skończyłem ich obchodzić - a starość, to taki okres w życiu, w którym człowiek nie cieszy się z tego co ma, tylko z tego czego jeszcze nie ma :D" Takiego humoru tam więcej: "Pan Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i ja mu współczuję" i jeszcze :"Nie mów do mnie jak do idioty! ale ja mówię tak, abyś zrozumiał":D 
"Brzydota ma przewagę nad pięknem: nigdy nie przemija":D 
i te utwory w wykonaniu Aloszy Awdiejewa!

i już mi lepiej, bo śmiech jest lekarstwem najlepszym :)




Cohen, Cocker lub może morze


Link 23.03.2015 :: 19:21 Komentuj (0)


Można lubić utwory Leonarda Cohena lub nie, ale konie w biegu i fale morskie lubi chyba każdy i jeśli ktoś nie chce słuchać muzyki, to może wyłączyć głośniki i oglądać widoki :)

Z okazji wiosny kupiłam sobie nową torebkę, bo torebki mnie cieszą - szczególnie nowe i postanowiłam na nic nie narzekać, bo narzekanie jak rzeka zalewa nieliczne już wysepki optymizmu, które jeszcze tu i ówdzie się ostały. Za to zaczęłam smarkać. I głos mam jak Joe Cocker ;)

Obejrzałam ostatni Projekt Runway i rozbawiła mnie uczestniczka, której Maryla Rodowicz powiedziała kilka słów gorzkiej prawdy o zaproponowanym projekcie. Urażona uczestniczka stwierdziła, że zawiodła się na Maryli i że przez jakiś czas nie będzie słuchać jej piosenek. Może tak? Może, jeśli jej to pomoże, ale na pewno by jej pomógł kawałek gorzkiej czekolady.

Tymczasem cowieczorny problem: czytanie czy spanie, ma już rozwiązanie: czytanie przez sen ;)

swojanka

P.S. Notka niby bez ładu, bo jej skład nie ma składnego ładu, ale ważne żeby z igieł nie robić wideł!
Jeszcze trochę chińszczyzny na kolację: "człowiek potyka się nie o góry, a o kretowiska" i warto pamiętać o progach u progu wiosny, bo krety też mają swoje życie, i co z tego, że podziemne.
Aha i najważniejsze: lepiej nie mylić kotów z jeżami, ale karmić je można tym samym.





Dzień św. Patryka


Link 17.03.2015 :: 15:22 Komentuj (4)



"Zielono mam w głowie"

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną

na klombach mych myśli sadzone za młodu

Pod słońcem co dało mi duszę błękitną

i które mi świeci bez trosk i zachodu.



Rozdaję wokoło mój uśmiech, bukiety

rozdaję wokoło i jestem radosną

wichurą zachwytu i szczęścia poety

co zamiast człowiekiem powinien być wiosną!

/Wierzyński Kazimierz/


i komu zielono, temu się ma na wiosnę, a komu się jeszcze nie zieleni, to znak że się wiosna u niego jeszcze leni :x


swojanka jak nie bo zielona ;)





będą nowe dzieci :)


Link 16.03.2015 :: 06:48 Komentuj (2)

Czekam na wnuka (wnuczkę już mam), a moja jedna Siostra na kolejną wnuczkę, a druga Siostra na pierwsze wnuczę, bo płeć dziecka jeszcze nieznana. Fajny czas, bo wszystkie trzy siostry mniej więcej w tym samym czasie zostaną babciami, a mocno już wiekowi Pradziadkowie czekają na kolejne trzy prawnuczęta :)

Mój Tata bardzo już wycofał się z życia codziennego, wszystko mu się myli, ale jest dla nas wciąż kochanym Ojcem i Dziadkiem, którego wnuki za wszelką cenę chcą wyleczyć, aby był taki jak kiedyś. Zdziwienie mojego Syna, że na Dziadka "chorobę" nie ma już lekarstwa, bo to po prostu zwyczajna starość - bezcenne. Dziadek już nie wie do czego służy podarowany mu przez dorosłych Wnuków błyszczący nowością zestaw narzędzi, ale za to jak dziecko ucieszył się z kolorowych mieczyków, które zasiliły jego ukochane domowe akwarium. Dziadek, kiedyś instruktor pilotażu szybowcowego, zapalony majsterkowicz, wędkarz i działacz na rzecz ochrony przyrody, obecnie gubi się w najprostszych domowych czynnościach, ale jedno wie: kiedy przychodzą dzieci i wnuki będzie wesoło. Wita nas w progu w piżamie, nieogolony, ale uśmiechnięty i chce pomóc przy "gościach" za wszelką cenę, ale już w drodze do kuchni zapomina, że poszedł nastawić wodę na kawę :)

Ech, chyba musiałam o tym napisać, choć nikogo to pewnie nie interesuje, bo dziś w modzie jest młodość, zdrowie, sprężystość i oczywiście szczupłość i tu mój Ojciec pasuje do mody - szczupły jak zawsze :)

swojanka

P.S. teraz mały cytat, jakoś tak niby powiązany z notką, ale bez przymusowego związku, bo tak jak każdy związek, nie powinien być przymusowy :)

"W macierzyństwie czy ojcostwie można się zatracić i zacząć być głuchym na potrzeby tego drugiego człowieka. Dlatego trzeba, wśród obowiązków związanych z macierzyństwem i ojcostwem, znaleźć czas tylko dla siebie. To jest niezbędne, aby związek kobiety i mężczyzny mógł przetrwać bycie mamą i tatą" - Joanna Brodzik

Przydałby się teraz jakiś utwór Cohena, a najlepiej wszystkie.





ha ha hasło


Link 14.03.2015 :: 10:33 Komentuj (6)



"Chciałbym mieć dziewczynę, bo boję się samotności, no chyba, że jestem dziewczyną, to wtedy życzę sobie więcej uśmiechu" - przeczytałam na ścianie domu, stojącego w dość obskurnej dzielnicy, przez którą prawie codziennie przejeżdżam autobusem.

Analiza tego naściennego hasła pod kątem: ile treści jest w jego treści, doprowadziła mnie do całkiem niczego, ale oswoiłam się z tym tekstem na tyle, że mam już kilka pomysłów skąd się wziął pomysł na taki, a nie inny napis.

swojanka

P.S.1 Tych murowanych złotych myśli naściennych jest tam więcej i są widoczne z okien autobusu, który wiezie ludzi do pracy więc nie zwalnia, aby pasażerowie mogli przeczytać wszystkie sentencje i dlatego mam ochotę wybrać się tam na spacer, by bez pośpiechu, spokojnie poczytać, bo wiadomo: "lubię czytać" :)

P.S.2 Tak, taa: spacer i ja, to bieguny dwa, ale może, z pomocą przyjaciół, znajdę czas i na spacer? Trochę będzie z tym zachodu, ale może do wschodu coś się wymyśli :)

i dołączę trochę muzyki - całkiem bez związku i bez podtekstów 
ot tak, bo lubię słuchać :)
(najpierw Trudno tak, potem Testosteron, później Na kolana - niezły zestaw przebojów i ciekawa kolejność)





nareszcie biblioteka


Link 10.03.2015 :: 21:30 Komentuj (5)


W związku z tym, że mam małe mieszkanko i książki już zajmują w nim więcej miejsca niż prawo zezwala, zaczęłam myśleć o jakiejś bibliotece <- ta akurat jest z 1948 roku, ale ważne, że jest ;)

Na dziś starczy pisania, bo jeszcze czekają mnie 3 inne p: pranie, pomycie naczyń i położenie się spać :D

swojanka


lubię czytać


Link 26.02.2015 :: 23:31 Komentuj (10)


tu ciekawy tekst o języku w większości polskim :)

bardzo mi się podoba i wiadomości w nim zawarte przydały się "od zaraz" więc, jako że nie jestem samolubna, to dzielę się nim (tym tekstem) z Wami, tak jak Autor podzielił się z internautami :)

ostatnio mniej czytam, bo strasznie mam dużo na głowie i to oprócz włosów

ale tytuł mojej notki jest adekwatny, od zawsze, do faktycznego stanu rzeczy, choć nie zawsze, w rzeczy samej, piszę do rzeczy i dobrze, że inni piszą o ciekawych rzeczach - rzecze swojanka 

a właściwie rzekła :x

a potem urzekła mnie myśl o zbliżającej się emeryturze :D

P.S. dopisane 28. 02.:
po powtórnym przeczytaniu notki, zmieniłam "z" na "do" , bo kiedy "z" wbiło mi się w zęby, to stwierdziłam, że z "z" tego zdania nie ugryzę, choć właściwie nawet z "do" jest dość ciężkostrawne ;)





Załóż bloga

Archiwum

2015
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011

Kategorie

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl