swojanka

coś do zasłuchania


Link 26.07.2015 :: 23:23 Komentuj (0)

i jak tego nie słuchać, skoro uszy same chcą :)

tekst to TEKST!

"Przestań płakać, jesteś domem pomyśl jak to pokazać*
Wszyscy gramy w tę samą grę, ja gram w nią zbyt długo
Nic nie wiemy i popełniamy błędy, szczególnie gdy się zjawiamy **
Nienawiść uczyni Cię ostrożnym, miłość Cię olśni."

a tu idiomy moje ulubione:

Stop crying like you're home and think about the show.*- nawiązanie do tego, że to my jesteśmy domem bezwzględnym nawet jeśli idziemy przed siebie (jesteśmy czymś stałym niczym budowla)
We're unknown and wrong, special when I come.**- dla kogoś kto nas nie zna i widzi nas pierwszy raz, to właśnie odnosi się do pierwszego momentu poznania drugiej osoby


swojanka


coś do słuchania


Link 25.07.2015 :: 23:21 Komentuj (6)


szukałam czegoś do słuchania i znalazłam tu
i podoba mi się, choć nie wiem dlaczego, ale może ktoś mi wytłumaczy, bo ja już nie myślę, z niechęcią (będącą skutkiem zmęczenia) patrzę na tarczę komórki i ekran zegara

a cały dzień od rana do wieczora
zero odpoczynku fizycznego i psychicznego
a tu muzyka nie stąd ni z dąts 
i można dalej pod górkę 
pchać kamień Syzyfa


swojanka


idio.. ci, my, oni ;)


Link 22.07.2015 :: 17:27 Komentuj (4)


jest lato, wakacje, nawet urlopy niektórzy mają i czasem nawet wyjeżdżają

niektórzy są idiotami lub są z idiotami

więc tu trochę idiomów niekoniecznie dla idiotów:

fever pitch = stan najwyższej ekscytacji, podniecenia, wzburzenia, np po wczorajszym rozstaniu z chłopakiem
lay a ship bare = zacumować statek i zdjąć z niego olinowanie, ożaglowanie i wszelkie rzeczy, które mogłyby paść łupem złodziei. 
we almost had it all = prawie nam się udało 
the deep = morze, ocean
rolling in the deep = kołysać się na oceanie, płynąć w siną dal (razem z kimś, na kim można polegać)
Making a home down there: down there odnosi się do depths of despair, głębi rozpaczy; "zamieszkasz w odmętach rozpaczy"
play to the beat = zrobić coś doskonale, zagrać piosenkę do rytmu, "grać na sercu jak wirtuoz"
play with a beating: beating to bicie serca, puls perkusji, ale też manto, lanie (np. po mordzie)
tears are gonna fall, rolling in the deep = łzy popłyną (np. do oceanu? może być i w otchłań rozpaczy), gra słów z tym stateczkiem na morzu

fajne idiomy nie? takie wakacyjne :D

a znalazłam je pod tłumaczeniem tej piosenki

i w uzupełnieniu tekst, który może się przydać po wakacjach z idiotą

nie wyjeżdżam, jakby co, nigdzie: ani nad morze, ani pod góry, ani na Mazury ;)

swojanka




dzień i noc, dzień, noc, noc dzień nocodzień


Link 19.07.2015 :: 11:58 Komentuj (0)


Jest cudnie:)
hey Mały!


ten zrozumie taką miłość, kto choć raz brał w niej udział :)


swojanka

P.S. dziś chwila odpoczynku na kawę z lodami :)



Nowy w rodzinie :)


Link 14.07.2015 :: 20:33 Komentuj (0)


taki mały, taki ładny, taki nowy człowiek :)

Dobry Boże Ty go miej, Ty go w swej Opiece miej
i Mamę Herkulesa! - niech  szybko odzyskuje siły

będę teraz być może nieobecna, bo całym czasem i sercem z nimi :)

swojanka


bal lady czas zacząć


Link 13.07.2015 :: 16:55 Komentuj (0)


bal sylwestrowy, bal na sto par, karnawałowy, bal maturalny oraz bal lady :) 


miłego słuchania (nie zauważyłam nachalnych reklam w ww co jest dużym plusem)

swojanka

główny cel ballad: łagodzenie napięć spiętych na ostatnią spinkę




szkło się tłucze jak kolano


Link 10.07.2015 :: 22:06 Komentuj (2)


stłukłam dziś słoik - na szczęście pusty i czysty - mniej sprzątania
na szczęście

stłukłam kolano - też czyste i może puste - wystarczył jeden plaster
na szczęście

wszystko nie może się tłuc na nieszczęście
na szczęście!

czasem pisze się niemożliwe bzdury
ale szczęśliwie jest lato więc pakujmy się i wyjeżdżajMY!

"my" na końcu jest wysoko na wyrost :x

a wzrost Darka należy zmierzyć po przyjeździe, bo coś z góry na mnie patrzy!

swojanka zdecydowanie nizinna i potłuczona


białe, czarne, złote


Link 29.06.2015 :: 15:28 Komentuj (4)


Urlop całkiem nieoczekiwanie zmienił się w zwolnienie lekarskie.

Nie będzie więc wyjazdów do starych zamków i opowiadań przewodników o białych damach nawiedzających ww zamki.

Za to tydzień temu byłam w kinie na Złotej damie i polecam. Czytam i polecam też książkę Miłoszewskiego "Bezcenny", która porusza podobne tematy co w tym filmie,
a niedawno słyszałam w radio audycję o skradzionych Polsce, w czasie II wojny światowej, dziełach sztuki i trudnościach w ich odzyskiwaniu.

Kiedy jednocześnie dzieje się tyle na jeden temat  (a jestem zdania, że nic nie dzieje się bez powodu), to jakiś powód musi być, że ten temat jest tak często eksploatowany właśnie teraz. Może to już ostatni moment, aby dzieła wróciły na swoje miejsce,
a może ostatni, aby w ogóle się odnalazły, a może inne tematy się zużyły ;)

Tutaj, dla odmiany, parę minut o czarnej damie.
Też polecam ;)

swojanka


błękitu kawałek ostatni


Link 15.06.2015 :: 17:27 Komentuj (4)


Wracam do domu po maglu, który został na mnie wykonany przez fachową siłę w poradni rehabilitacyjnej, (ten magiel, to moja ostatnia szansa na taniec niekoniecznie ostatni), a tu winda w moim bloku nie działa, bo zatkało ją z braku prądu. Zrezygnowałam więc z wchodzenia na 11 piętro i połaziłam, w miłym towarzystwie, po osiedlu. Poczekałam aż dostarczą prąd i zastanawiałam się, co bym zrobiła, gdyby go nie dowieźli przed nocą. Musiałabym chyba spać w hotelu.

Tak to jest, że im wyżej się zamieszka, tym większa szansa na kawałek błękitnego nieba, a mniejsza na kawałek podłogi, jeśli winda nie jeździ:)

O! pole! 
Trzy polskie piosenki w jednej notce!
Głosowanie, smsy, itpeesy i pierwsze miejsce zajął utwór: Ostatni kawałek błękitu ;)

swojanka


kolejno oblicz


Link 04.06.2015 :: 09:21 Komentuj (4)



Dziś tak nostalgicznie, bo to taki poranek, kiedy chciałoby się znów mieć czas zużyty w młodości, choć wtedy wcale nie było ani lepiej, ani lżej, a jedynie młodziej.

Nie docenia się czasu. Pracuje się więcej niż rozum pozwala. Zużywa się swój czas na brednie bez sensu. Marnuje się godziny na myślenie o tym, co niepotrzebne, bo dzisiejsze problemy jutro są wczorajszymi, za dziesięć dni nieważnymi, a za miesiąc już zapomnianymi. Czas tymczasem bezszelestnie odchodzi i im dalej, tym go mniej i żal na nic się przyda.

Nie ma recepty na to jak nie zmarnować swojego czasu. Kalkulacje i obliczenia na nic. Trzeba cieszyć się czasem, który jeszcze można wykorzystać. I myli się ten, kto myśli, że w wykorzystaniu czasu chodzi o zapełnienie każdej minuty rozrywkami - bardzo się myli, ale ja mu tego nie wytłumaczę.


swojanka 

Piosenki Klenczona są doskonałym podkładem do tej notki, bo była to moja wielka miłość :)
Chyba każdy taką miał: kupowanie płyt, kolekcjonowanie zdjęć, zapisywanie w zeszycie słów piosenek, choć i tak każdą z nich znało się na pamięć - lepiej niż Odę do młodości ;)




Załóż bloga

Archiwum

2015
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011

Kategorie

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl