swojanka

lubię czytać


Link 26.02.2015 :: 23:31 Komentuj (4)


tu ciekawy tekst o języku w większości polskim :)

bardzo mi się podoba i wiadomości w nim zawarte przydały się "od zaraz" więc, jako że nie jestem samolubna, to dzielę się nim (tym tekstem) z Wami, tak jak Autor podzielił się z internautami :)

ostatnio mniej czytam, bo strasznie mam dużo na głowie i to oprócz włosów

ale tytuł mojej notki jest adekwatny, od zawsze, do faktycznego stanu rzeczy, choć nie zawsze, w rzeczy samej, piszę do rzeczy i dobrze, że inni piszą o ciekawych rzeczach - rzecze swojanka 

a właściwie rzekła :x

a potem urzekła mnie myśl o zbliżającej się emeryturze :D

P.S. dopisane 28. 02.:
po powtórnym przeczytaniu notki, zmieniłam "z" na "do" , bo kiedy "z" wbiło mi się w zęby, to stwierdziłam, że z "z" tego zdania nie ugryzę, choć właściwie nawet z "do" jest dość ciężkostrawne ;)





Kayah i Cesaria


Link 24.02.2015 :: 22:03 Komentuj (2)


Utwór, który ostatnio towarzyszy mi właściwie w każdej chwili: taki towarzysz na dobre i mniej dobre chwile.

Też uważacie, że ważne są tylko te chwile, których jeszcze nie znamy?
A co z tymi co minęły? Nieważne?
Nie są to pytania egzaminacyjne, ale chyba każdy będzie kiedyś musiał zdać taki egzamin z pytaniami bez odpowiedzi.

swojanka chwilowo nieważka



czytajcie a znajdziecie


Link 22.02.2015 :: 10:18 Komentuj (2)


Wczoraj słyszałam (w kabaretowym skeczu), że dla niektórych Chłopi to Dziady* ;)
polecam więc artykuł w Newsweeku: "Książki jak kastety" Marcina Mellera, bo wierzę, że po tym artykule cały naród będzie się garnął do czytania, no chyba że znajdą się desperaci gotowi umrzeć, byle nie czytać książek:D

i dla nich już na zawsze:
Lalka, to Pani Bovary
Niemcy, to Krzyżacy
a Jaś i Małgosia, to Dzieci z Bullerbyn

swojanka

P.S. To taka tam kabaretowa notka o tym, że kultura to sztuka, która zawsze w ostatnim rzędzie dostaje bilety, o ile w ogóle cokolwiek dostaje, bo przeważnie po głowie, ale Newsweek poczytajcie, jeśli chcecie poznać prawdziwe oblicze bibliotekarek :x
 
*Tekst autorstwa Andrzeja Poniedzielskiego, który dorzucił mimobiegiem, że jego fanki, to w większości bibliotekarki :)
i tu ma rację :)
 


Wyzwania, wyznania


Link 15.02.2015 :: 07:57 Komentuj (6)

Zobaczcie jakie ta Dziewczyna znalazła wyzwanie.

Pamiętam pomysł jednego czasopisma, aby opisywać swoje 100 dni po ślubie - niezła to była terapia, szczególnie dla tych, którym od dnia ślubu upłynęły tysiące dni.

Ja - jak zwykle - nigdzie się nie rejestruję, ale spróbuję codziennie znaleźć chwilę, którą uznam za szczęśliwą i oczywiście, no obawiajcie się, nie będę tu na blogu tych chwil pokazywać :D Aż tak chętna do dzielenia się moimi szczęśliwymi chwilami to nie jestem :D

swojanka





piernikowe serca


Link 14.02.2015 :: 20:06 Komentuj (2)


"Nasze uczucia rodzą się w mózgu, musimy jednak o serce dbać" 
no właśnie! szczególnie Pierniki muszą dbać, aby nie zostawić swojej połówki bez połówki już na zawsze

więc proszę: dbajmy o tego naszego dwukomorowca z przedsionkami, a nie tylko o cerę, włosy, mięśnie, zapominając o mięśniu sercowym, który pracuje dzień i noc, choć nikt go nie widzi, z wyjątkiem pana rentgena

KrystJanka

P.S. Ja się nie skarżę, ja się nie mażę - u mnie, jak zawsze, wszystko b.z.*
*skrót od bardzo zabawnie 

P.S. do  P.S. "Z ust do ust" -  komedia romantyczna na Walentynki :)

PiEs pod PSem

Film obejrzałam, wyspałam się i świeżym spojrzeniem omiotłam notkę, i od razu w wyspane oko za niezamazanym szkiełkiem okulara, wpadł błąd ortograficzny! Kiedyś oblałabym się rumieńcem wstydu, a dziś? Proszę, jak to człowieki łagodnieją z wiekiem - uśmiech i pobłażliwa ocena sytuacji: widocznie nigdy się nie mażę, skoro nawet w tym wyrazie robię błąd. Jeśli już, to marzę, trzymając się zasady: "aby coś się zdarzyło, aby mogło się zdarzyć, trzeba marzyć", jak przekazał nam w swoim mądrym wierszu, nieobecny już Jan Kofta. O! i od razu mi lepiej, kiedy słucham piosenek Miłościwie Nam Panującego Michała Bajora :) Jego głos, sposób śpiewania i osobowość, to lek na smutek wszelaki.





Szanowne(i) Walentynkowiczki(e)


Link 09.02.2015 :: 21:08 Komentuj (2)



Zbliżają się Walentynki*
Należy pamiętać, że kolor czerwony jest wszechobecny w dniu 14 lutego :)
Jeśli ktoś tego koloru nie toleruje, niech na inny kolor okulary przemaluje ;)
Ale proszę mieć więcej wyrozumiałości dla koloru miłości :D
W końcu to tylko jeden dzień, a przed nim i po nim niemiłość & złość :x

Moja Wysokość Swojankowość

P.S. 166 cm :D

*Tłumaczenie ze strony "tekstowo":

"Czy mówiłem ci ostatnio, że cię kocham?
mówiłem ci, że nie ma nikogo ponad tobą?
napełniasz me serce radością
zabierasz cały mój smutek
łagodzisz me kłopoty, właśnie to czynisz."



Muzyka na dobry sens


Link 03.02.2015 :: 22:07 Komentuj (2)


Muzyka czai się w cieniu cienia na dobranoc. 
Słucham jej pod czujnym okiem okien.
Moje uszy myślą, oczy mówią.
Dzieje się mój dzień jak film.*


Jeśli powyższe zdania nie mają sensu, to znak, że jedynie sen ma sens.

sw. Ojanka

P.S. Tym razem udał mi się popis z podpisem :D

* Widzę, że już robi się wesoło więc dodam, że moje usta robią dobrą minę, brwi trzymają twarz za twarz, a mój nos - jak to nos - trzyma się z boku i śmieje się w nos ;) 




żelki jak ABBA


Link 18.01.2015 :: 14:18 Komentuj (8)


Dlaczego tak lubimy żelki?
Co w nich tak dobrego, że jeśli w porę nie odstawi się poza zasięg ręki paczki żelek, to choćby była nie wiem jak duża (paczka, nie ręka) - zje się całą?

"Człowiek, zdaniem Machiavellego, jest z natury zły i kieruje się przede wszystkim chciwością", oraz innymi niepozytywnymi cechami, jak w tym przypadku łakomstwem i dlatego nie skończymy jeść żelków, dopóki się nie skończą.
Proste, jak ręka wyciągnięta po kolejną żelkę.

swojanka 

i w muzycznym podkładzie, niby łatwa i prosta, ale na pewno kolorowa i jakże przyjemna ABBA





na deszczowe dni


Link 12.01.2015 :: 22:12 Komentuj (0)


Przeczytałam już Gniew (oczywiście Miłoszewski) i część tego gniewu jeszcze jest we mnie więc zmieniam klimat i dobieram się do Słonia, który zniknął (oczywiście Murakami) bo: "Możesz się wściekać ile chcesz, ale nic nie poradzisz na to, na co nic nie poradzisz".

Na wieczór, podane na tacy, Czułe słówka i trochę oczyszczającej umysł muzyki :)

bo komu w drogę temu krzyż na drogę :)

swoja Janka

ta muzyka jest jak miotła czarownicy - można polecieć 





rok jak pies


Link 03.01.2015 :: 14:50 Komentuj (5)


Życzeń w tym roku składałam niewiele więc teraz wszystkim czytelnikiem życzę, aby był to rok pod psem i zaraz wyjaśniam, że pies jest wierny jak pies, mądry, posłuszny, służący (do zabawy, sportu, spacerów na  świeżym powietrzu i likwidowaniu nudy wszelkiej), a dla potwierdzenia słów o mądrości psa: 
"W pewnym hotelu wisi tabliczka: Gościu, jestem właścicielem hotelu od 30 lat i żaden pies w tym czasie nie spalił mi łóżka, bo żaden nie zasnął z palącym się papierosem, żaden nic nie ukradł z wyposażenia hotelu, żaden ręcznikiem hotelowym nie czyścił sobie butów, nie próbował pocałować pokojówki, nie skarżył się na obsługę i jedzenie więc jeśli Twój pies poświadczy za Ciebie, to i Ty jesteś tu mile widziany."

I to już prawie wszystko - jeszcze tylko:

Dzwoni telefon. Pies odbiera:
- Hau!
- Halo?
- Hau!
- Nie rozumiem!
- Hau!
- Proszę mówić wyraźniej!
- H-jak Henryk, A-jak Alicja, U-jak Urszula!

s-jak słońce, w-jak wakacje, o-jak odpoczynek, janka jak Janka 

Pi.eS.
Dwa psy wyją do księżyca.
- Jak myślisz? Ktoś tam mieszka?
-Jasne, przecież wciąż pali się tam światło.

Życzę aby w Nowym Roku każdemu z nas światło paliło się cały czas:)





Załóż bloga

Archiwum

2015
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011

Kategorie

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl