swojanka

dziwne pytanie i proste rozwiązanie


Link 22.07.2014 :: 23:38 Komentuj (2)


Pyta Was ktoś o to, jakich środków na uspokojenie używacie?
Mnie o to pytają.
Pewnie niektórym ludziom wydaje się, że każdy kto się nie gotuje w środku, to na pewno jest na środkach - ech może ja nie mam w środku środka do gotowania?
Nie mam też złotego środka na nerwy, ale można spróbować tu.
Po co łykać proszki na smutek jeśli można słuchać nutek :)

 no dobrze, mieszkanie przestało się gotować z gorąca więc gotuję się do spania ;)

swojanka

P.S. ludzie weźcie coś na uspokojenie i dajcie mi spokój ;)



aklimatyzacja bez klimatyzacji


Link 20.07.2014 :: 17:47 Komentuj (4)


Moja adaptacyjność została wystawiona na próbę i w nierównej walce polegnę. Do około 13:00, każdego dnia tegorocznego lipca, nie ma w moim domu czym oddychać, mimo dwóch wiatraków kręcących się na okrągło. Około 13:30 temperatura powoli spada do 32 stopni C. i to jedynie w okolicach wiatraka. Nie poddaję się, jednak nie życzę nikomu tak cieplutkiego gniazdka jak moje poddasze (obecnie 31 stopni). Trzymam pozytywne (przeważnie) nastawienie krótko i zmuszam je do przystosowania się do otaczającego mnie zewsząd gorąca.

Niektórzy muszą wyjeżdżać na drugą półkulę, aby znaleźć się w ekstremalnych warunkach w celu sprawdzenia swojej wytrzymałości i odporności. Ja - jak widać - nie muszę, a nawet nie chcę.

Jednak nie wszyscy mają lepiej ode mnie. Wystarczy obejrzeć Dziennik, by się o tym przekonać.

Pozdrawiam, nomen omen, gorąco.

swojanka

a tu przepiękne widoki na przyszłość :)





bezstresowe wakacje zebry


Link 16.07.2014 :: 12:09 Komentuj (5)


Tak sobie myślę urlopowo (nie wiem czy zebra też myśli ale o tym później), że może minus w postaci spędzania urlopu w domu, ma swoje plusy, bo takie na przykład Hawaje nie zachęcają do spędzania tam wakacji, ale nie stresujmy się: zapraszam tutaj na trochę relaksu.

Dziś z ojcem byłam w szpitalu na badaniach i pomyliłam TK z KTG więc było zabawnie, ale podeszłam do stresu jak zebra :)

"Badacz stresu prof. Robert Sapolsky w książce "Dlaczego zebry nie mają wrzodów" wyjaśnia, że wszystkie kręgowce ( w tym ludzie ha! ) w reakcji na niebezpieczeństwo wydzielają hormon stresu, a gdy niebezpieczeństwo mija, ww zebry i inne kręgowce (ludziom nie zawsze się to udaje), wyłączają reakcję stresową i zabierają się spokojnie za żucie trawki (tylko bez skojarzeń z ludźmi żującymi trawkę proszę!). U ludzi, którzy mają wyłączniki zepsute, nierozładowane napięcie powoduje, że ich "organizm się gotuje" (mój organizm gotuje się od upału więc i bez stresujących sytuacji widocznie mam zepsuty wyłącznik ;)
Wniosek: trzeba być sprytnym jak zebra i nie stresować się już na samo wyobrażenie stresującej sytuacji, która być może wcale nie będzie miała miejsca, lub okaże się błahostką łatwą do pokonania."*

*tekst ściągnięty nie żywcem z marcowego magazynu Charaktery ;)

/podglądałam wykład profesora UAM: stres przyśpiesza śmierć o 10 lat, papierosy o 5 więc rozumiem, że zestresowany palacz umiera 15 lat wcześniej na atak serca niż było mu przewidziane... i pewnie o tym wiedział/

a teraz kawa na ławę
albo lepiej jej nie rozlewać
do tego ciastko z rabarbarem
i będzie sjesta... być może

ale na pewno jest: swojanka


P.S. nie odbieram tel. bo uszy mam przykryte innymi słuchawkami



prr... prywatność


Link 15.07.2014 :: 11:02 Komentuj (2)


"Za twórcę pojęcia sfery prywatnej uznaje się Arystotelesa (czyli to nic nowego), który rozgraniczył publiczną aktywność polityczną, polis, od sfery prywatnej, rodzinnej zwanej oikos."*

*z rozdziału o prywatności i prawa do prywatności, z książki  Prywatność w Internecie,
wydanej przez SBP (Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich)

Prywatność to takie miejsce, stan ducha czy nasz czas, do którego nie mają wstępu
inni, chyba, że im na to pozwolimy, a nie pozwalamy, bo wtedy nie byłoby prywatności.

Urlop mam więc cieszę się prywatnością, a piosenki w wykonaniu Roberty Flack cieszą moje ucho i uchodzi ze mnie kukuryku, gęgę i różne takie wiśta wioo, które zabiera mi czas prywatny.

swojanka

P.S.
W 1976 roku Roberta Flack wystąpiła w Poznaniu i byłam na tym koncercie
to były czasy...
a teraz nie mam czasu



kiedy urlop od urlopu?


Link 14.07.2014 :: 09:20 Komentuj (2)


- w tym tygodniu nie mogę zająć się rodzicami, bo mam urlop
- ja też w tym tygodniu mam urlop i nie mogę zająć się rodzicami
- no dobra, ja mam urlop w tym tygodniu, to się zajmę rodzicami

swojanka

P.S. żeby nie było, że narzekam, to wyjaśnię, że ta rozmowa została tu umieszczona, bo wydała mi się zabawna z powodu gry słów, a rodzicami wcale już nie trzeba się aż tak bardzo zajmować: wystarczy zrobić obiad, ale już nie śniadanie i kolację, zakupy, ale nie wszystkie i pojechać z ojcem do szpitala na badanie, ale tylko raz w tygodniu :)






"łap łap łap łap lato"


Link 12.07.2014 :: 14:39 Komentuj (3)


- jeszcze nie myślę o urlopie
- a ja łapię kondycję przed urlopem
- taaa, łapię aluzję
- wiesz, ja już złapałam bakcyla i ćwiczę codziennie
- może też uda mi się go złapać?


łapiąc słońce w plecy, pełne łap słówko przyłapała na gorącym jak patelnia parkingu,
swojanka

P.S. podopieczny wrócił z wakacji i skończyły się lody na obiad :(
podopiecznemu?
nie, mnie się skończyły - teraz trzeba znów gotować rosołki i pomidorówki, że o drugich daniach wspomnę w drugiej notce ;)



taki deszcz


Link 09.07.2014 :: 23:04 Komentuj (4)


taka pogoda, taki splin
takie życie


swojanka






jak cię widzą tak cię oceniają


Link 07.07.2014 :: 18:47 Komentuj (6)


Taki teraz sezon, że nie nosimy płaszczy, peleryn, kurtek, czapek, ani wełnianych swetrów i czasem szkodzi to kontaktom na polu zawodowo-profesjonalnym, a powodem jest kobieco-męskie abcd:

bo zwyczajowo kobieta powinna mieć:

a-bsolutnie piękne oczy
b-iust jak się patrzy
c-ycki znaczy
d-uże niebieskie oczy 

Proste, znaczy wypukłe :x

Podobno niektórym "swojanka" kojarzy się ze swojskością - błąd - powinna kojarzyć się z indywidualnością, ale tego się nie wytłumaczy tym wzrokowcom - szczególnie latem

i dla równowagi abcd męskie:

nadzwyczajny mężczyzna powinien:

a-bsolutnie kochać swoją kobietę
b-ardzo ją kochać
c-odziennie kochać ją nie od święta kobiet
d-ozgonnie ją kochać 

bo tak musi być, a może tylko powinno

swojanka

P.S. nie stawiam znaku zapytania, bo cała notka jest wynikiem wielkiego upału nie wielkich przemyśleń, więc absolutnie nie wymaga głęboko przemyślanych odpowiedzi :D  



lipcowe myśli przygrzane


Link 05.07.2014 :: 12:11 Komentuj (6)


Lipiec powinno (?) spędzać się na plaży w doskonałych urlopowych humorach więc tacy, którzy spędzają ten czas w biurze pocieszają się jak mogą: "W czasie wzmożonego występowania w okresie letnim Homo sapiens osiąga na plaży zagęszczenie do 1 osobnika na 10 metrów kwadratowych, co przy średniej wadze jednostkowej 60 kilogramów daje mu pierwsze miejsce w ekosystemie plaży pod względem biomasy - piszą badacze w książce o plażach wydanej przez sopocki Instytut Oceanografii. - Dla człowieka charakterystyczne jest zachowanie skupiskowe. Obserwacje wskazują, że najwięcej osobników tego gatunku koncentruje się w promieniu 200 metrów od najbliższego zejścia na plażę. A (tymczasem) w biurze latem takie pustki! Zupełnie inaczej jeździ się też autem po opustoszałych miejskich ulicach. No i o ile łatwiej w centrum o miejsce parkingowe!"

Dodam od siebie, że w autobusach też trochę puściej i gdyby nie kosmiczne zamieszanie wkoło kart PEKA, to byłoby całkiem nieźle. A słyszałam, że jakiś kamikadze kontroler chciał kontrolować bilety 1 lipca hahah - ale mu się oberwało od wściekłych pasażerek, które wylały na niego przyprawione złością "wiadro - tych noo - pomyj", bo przy takich kolejkach nawet najuczciwszy obywatel nie zdąży doładować karty choćby bardzo chciał. 

Częściowo więc dlatego mamy puściejsze autobusy, bo - jak widziałam - niektórzy pasażerowie przenieśli swoje 4litery na rowery :)

A teraz biurowy dialog, w lipcowym upale, przy kubku zimnej wody:

Ona - jaka jest twoja pierwsza myśl po przebudzeniu się rano?
On - myślę jak dobrze, że śpię sam :)

a jaka jest wasza pierwsza myśl?

moja jest taka: ile jeszcze godzin do wieczora, bo spać mi się chce :x
czy to możliwe, aby tak długo schodziła ze mnie narkoza?

swojankoza




chodzi o chodzenie


Link 03.07.2014 :: 14:36 Komentuj (2)


Siedzi się w pracy, w drodze do i z pracy, w domu, w kinie, w "gościach", a tymczasem nie chodzi o siedzenie, ale o chodzenie, bo kto chodzi ten się mniej martwi, a kiedy się mniej martwi, to się lepiej czuje, a jak się lepiej czuje, to mniej choruje, a o to w końcu nam wszystkim chodzi aby zdrowym być* :)

Cytat na wagę kamienia filozoficznego: "Ponad wszystko nie strać chęci, by chodzić. Każdego dnia idąc, wprawiam się w stan dobrego samopoczucia, oddalam się od
wszelkich chorób. Chodząc, doszedłem do moich najlepszych pomysłów - i
nie znam myśli tak bardzo trapiącej, by nie dało się od niej odejść."**
/Søren Aabye Kierkegaard - filozof duński 1813-1855/

już wystarczająco dziś siedziałam więc teraz pójdę chodzić, aż do zachodu słońca

swojanka

*niektórym chodzi jeszcze, a może przede wszystkim, o to aby być wolnym, o czym
pisałam w którejś z poprzednich notek, ale przecież tacy wolnomyśliciele mogą przecież wolno chodzić!

**cytat pochodzi z książki Jana Gehla: Miasta dla ludzi




Załóż bloga

Archiwum

2014
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
2012
2011

Kategorie

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl